Wednesday, Jul. 26, 2017

Złapane w sieci #141 – PARASITE (1982)

Autor:

|

18 maja 2014

|

Złapane w sieci #141 – PARASITE (1982)

PARASITE (1982)
reż. Charles Band

Parasite poster2Bycie naukowcem to bardzo niebezpieczna profesja. Można zostać ukąszonym przez radioaktywnego pająka, wejść do teleportera razem z muchą, zmniejszyć, zwiększyć, schudnąć, przytyć, a to wszystko wbrew swojej woli. Wypadki przy pracy są tu wyjątkowo brzemienne w skutkach…

Niedaleka przyszłość. Po atomowym wybuchu i kwaśnych deszczach, które zdziesiątkowały populację, bandy wyrzutków panoszą się na pustynnych peryferiach, bo w miastach restrykcyjne rządy sprawuje mega korporacja. Doktor Paul Dean poszukuje bezpiecznej przystani, gdzie będzie mógł kontynuować badania, które przerwała mu ucieczka ze wspomnianej korporacji. Nasz naukowiec (wyglądający jak Jeff Goldblum w zaawansowanym stadium Brundle-Muchy) pracował dla nich nad stworzeniem niebezpiecznego pasożyta, którego jeden z przedstawicieli znajduje się obecnie w jego ciele. Czy zdąży pokonać zżerającą go od środka bestię zanim dopadnie go bezlitosny zabójca w czarnym garniturze i czarnym Lamborghini Countach wysłany przez jego dawnych pracodawców?

Trzeci film w reżyserskim dorobku Charlesa Banda, również przez niego wyprodukowany kosztem 750 tysięcy dolarów. Zarobił 7 milionów, więc wszyscy byli zapewne szczęśliwi. Reklamowany jako „Pierwszy futurystyczny monster movie w 3D” zawiera więcej elementów, które chciałbym zobaczyć w trójwymiarze niż współczesne ekranizacje komiksów Marvela. Podobno Stan Winston skuszony obietnicą Banda, że będzie mógł współreżyserować sceny zawierające efekty specjalne, zrezygnował z pracy dla Stevena Spielberga przy jego „E.T.”. I choć sceptycy nazywali tytułowego pasożyta hamburgerem z zębami, nie powinien mieć z tego powodu kompleksów. Według mnie odwalił kawał solidnej roboty.

Post-apokalipsa, lasery, obrzydliwe stwory, 3D i dwudziestoletnia Demi Moore to nie jedyne atrakcje, które czekają tutaj na widza. Przez cały seans nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że ten film w wielu aspektach bardzo przypomina wcześniejsze i późniejsze dzieła Davida Cronenberga. Początkowa sekwencja w laboratorium, zastrzyki, które dr Dean robi sobie w brzuch skrywający pasożyta, wybuchająca głowa… Być może nadinterpretuję dzieło Charlesa Banda. Jeśli tak jest to nie wyprowadzajcie mnie proszę z błędu. Lubię ten film i już!

Share This Article

O autorze

Dawid Gryza

Dawid Gryza

Reżyser z pasji i maniak filmów dziwnych. Współtwórca "PECADORa" i Festiwalu Filmowego "Kocham Dziwne Kino". Prowadzi blogi "Karmiony celuloidem" oraz "Kocham dziwne kino". Publikuje recenzje na www.kinoamatorskie.pl w dziale "Złapane w sieci". Kontakt: dawidgryza@gmail.com

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Przeczytaj poprzedni wpis:
Konkurs Jury Studenckie - Ars Independent
Zostań jurorem festiwalu Ars Independent!

Tradycją Ars Independent jest powoływanie Jury Studenckiego. Organizatorzy zapraszają wszystkich studentów do udziału w konkursie, który ma na celu wyłonienie...

Zamknij