Sunday, Sep. 24, 2017

DEADLY PREY (1987)

Autor:

|

12 sierpnia 2012

|

DEADLY PREY (1987)

reż. David A. Prior

 

Mike Danton lubi sobie pospać na swoim wodnym łóżku, lecz tym razem nie będzie mu to dane. Mike Danton lubi na śniadanie zjeść jajko sadzone, lecz tym razem będzie musiał zadowolić się dżdżownicą i szczurem. I niech nikogo nie zwiedzie fakt, iż nosi postrzępione krótkie jeansowe spodenki niczym Sabrina podczas koncertu w Sopocie w 1988 r. i ma fryzurę jak czeski piłkarz – Mike Danton to prawdziwa maszyna do zabijania i biada tym, którzy wejdą mu w drogę.

 

Grupa najemników, szykująca się do wykonania kolejnego zadania, trenuje w pobliskich lasach urządzając sobie polowania na ludzi. Swą przyszłą zwierzynę porywają z ulic Los Angelech i pech chce, że trafiają na Mike’a Dantona.

 

W postać Dantona, eks-komandosa, weterana z Wietnamu, wcielił się brat reżysera – Ted Prior, który oprócz występów „rodzinnych” (m.in. „Future Zone” 1990, „Raw Justice” 1994, „Mutant Species” 1995) ma też na koncie udział w takich hitach jak: „Surf Nazis Must Die” (1987), „Possessed by the Night” (1994), „The P.A.C.K.” (1997).

 

Dzieło popełnione przez Davida A. Priora (m.in. „Aerobicide” a.k.a. „Killer Workout” z 1987, „Mankillers” 1987, „Future Force” 1989) to połączenie klasycznego „The Most Dangerous Game” z niemniej klasycznym już „Rambo: First Blood”. Ale „Żywy cel”, bo pod takim tytułem film funkcjonował w Polsce w obiegu wideo, nie potrzebuje takich porównań, gdyż przez lata sam urósł do miana klasyka, a może raczej stał się filmem kultowym. Najlepszym dowodem na to jest realizowany właśnie sequel (remake?) „The Deadliest Prey”.

 

O kultowości „Żywego celu” świadczyć mogą m.in.:

  • - twardy, jak psie gówno na mrozie bohater, który doprowadzony do ostateczności gotuje swoim przeciwnikom piekło na ziemi,
  • - ścieżka dźwiękowa, która sprawia, że całym ciałem bierzemy czynny udział w projekcji,
  • - sceny, które pozostają z nami do końca życia, jak choćby jedzenie dżdżownicy albo okładanie przeciwnika jego ręką, która chwilę wcześniej została odcięta maczetą.

 

Można zarzucać filmowi wtórność, mały budżet, pozostawiającą sporo do życzenia grę aktorów, ale nie sposób źle się podczas seansu bawić. A gdy dostarczymy naszemu organizmowi półtorej godziny beztroskiej rozrywki wszelkie niedoskonałości oddalają się w cień i chcemy więcej i więcej.
Więc oglądamy znów i znów ;-)

 

 



 

Zapraszamy na KochamDziwneKino.com

 

Share This Article

O autorze

Dawid Gryza

Dawid Gryza

Reżyser z pasji i maniak filmów dziwnych. Współtwórca "PECADORa" i Festiwalu Filmowego "Kocham Dziwne Kino". Prowadzi blogi "Karmiony celuloidem" oraz "Kocham dziwne kino". Publikuje recenzje na www.kinoamatorskie.pl w dziale "Złapane w sieci". Kontakt: dawidgryza@gmail.com

(1) Komentarz

  1. Snake
    14 sierpnia 2012 at 15:05

    Obejrzyj to się dowiesz ;)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Przeczytaj poprzedni wpis:
„Sonda” – warsztaty filmu dokumentalnego

Kołobrzeg 27. sierpnia - 02. września 2012 r. 27 sierpnia w Kołobrzegu startują warsztaty filmu dokumentalnego dla młodzieży, które zakończą...

Zamknij