Wednesday, Sep. 20, 2017

„ROBOWAR” (1988)

Autor:

|

27 lipca 2012

|

„ROBOWAR” (1988)

reż. Bruno Mattei

 

Grupa piekielnie dobrych komandosów, tworząca formację o nazwie BAM (skrót od „BIG ASS MOTHERFUCKERS” – pozwolicie, że nie przetłumaczę) ma do wykonania dość enigmatyczną misję. W tym celu udają się na porośniętą tropikalną dżunglą jedną z filipińskich wysp. Oni jeszcze nie wiedzą, ale my już tak, że przyjdzie im się zmierzyć z prototypem superbroni, niejakim OMEGA ONE.

 

Biorąc pod uwagę modulator głosu i grafikę – czyli to co widzi „Omega One” – powinno się go nazwać raczej „AMIGA ONE”, albo nawet Commodore lub Atari. No dobra, ale nie oszukujmy się, w końcu mamy do czynienia z produkcją włoską pozującą na film amerykański, który jest rip-offem z „Predatora”. Zamiast Predatora, który na stałe zadomowił się w panteonie filmowych potworów, mamy jakiegoś motocyklistę z laserową giwerą, zamiast Arnolda Schwarzeneggera mamy Reba Browna (m.in. „Strike Commando” 1987, „Space Munity” 1988, „Cage” 1989), zamiast soundtracku Alana Silvestri (m.in. trylogia „Powrót do przyszłości”) mamy retro-elektro Ala Festa, a całość wyreżyserował nie John McTiernan (m.in. „Szklana pułapka 1 i 3″ 1988 i 1995, „Polowanie na Czerwony Październik” 1990) tylko Bruno Mattei (m.in. „Hell Of The Living Dead” 1980, „Rats – Night Of Terror” 1984, „Strike Commando” 1987).

 

I w zasadzie do wszystkiego możnaby było się tutaj przyczepić, gdyby te wszystkie części składowe nie tworzyły jakiejś zadziwiająco magicznej całości niosącej strawę naszym najbardziej pierwotnym instynktom.

 

Aktorstwo, dialogi, efekty specjalne, sceny akcji, muzyka – to wszystko jest tak złe, że aż dobre. 90 minut mija jak z bicza strzelił, nie zdążymy się nawet spostrzec kiedy wchłonęliśmy worek czipsów i trzy piwa.

 

Nie warto sięgać po komedie wątpliwego dowcipu – wybierając „ROBOWAR” macie w pakiecie bezpretensjonalną napierdalankę plus niezamierzony humor, co może jedynie potęgować wrażenia.
No cóż, może Bruno Mattei nie stworzył emocjonującego widowiska akcji. Stworzył jednak coś czego zapewne nie planował, a mianowicie kultowy dziwny film…

 

 



 

Zapraszamy na KochamDziwneKino.com

 

Share This Article

O autorze

Dawid Gryza

Dawid Gryza

Reżyser z pasji i maniak filmów dziwnych. Współtwórca "PECADORa" i Festiwalu Filmowego "Kocham Dziwne Kino". Prowadzi blogi "Karmiony celuloidem" oraz "Kocham dziwne kino". Publikuje recenzje na www.kinoamatorskie.pl w dziale "Złapane w sieci". Kontakt: dawidgryza@gmail.com

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Przeczytaj poprzedni wpis:
XI RePeFeNe 2012  nabór filmów konkursowych.

  Kolejna edycja Rybnickich Prezentacji Filmu Niezależnego „REPEFENE” odbędzie się w dniach 14-16 września. Aktualnie został ogłoszony nabór filmów do...

Zamknij