Złapane w sieci
Złapane w sieci #117 – STEEL FRONTIER (1995)
STEEL FRONTIER (1995) reż. Joe Hart & Paul G. Volk Zaczyna się prawie jak „El Topo” (1970) Alejandro [...]
Złapane w sieci #116 – BEWARE! CHILDREN AT PLAY (1989)
BEWARE! CHILDREN AT PLAY (1989) reż. Mik Cribben Kilka lat po ekranizacji opowiadania Stephena Kinga „Dzieci kukurydzy”, a [...]
Złapane w sieci #115 – SPAWN OF THE SLITHIS (1978)
„SPAWN OF THE SLITHIS” (1978) reż. Stephen Traxler Venice Beach dotąd kojarzyła mi się jedynie z pakującym na [...]
Złapane w sieci #114 – TERRORVISION (1986)
TERRORVISION (1986) reż. Ted Nicolaou Telewizja satelitarna, jako dostawca zła z kosmosu – czemu nie? W latach 80-tych [...]
Złapane w sieci #113 – THE THING WITH TWO HEADS (1972)
THE THING WITH TWO HEADS (1972) reż. Lee Frost Mówią, że co dwie głowy to nie jedna. Pomysł [...]
Złapane w sieci #112 – THE DUNGEONMASTER (1984)
THE DUNGEONMASTER (1984) reż. David Allen, Charles Band, John Carl Buechler, Steven Ford, Peter Manoogian, Ted Nicolaou, Rosemarie [...]
Złapane w sieci #111 – INTERZONE (1987)
INTERZONE (1987) reż. Deran Sarafian Nakręcenie dobrej komedii to nie lada sztuka, a dobrego pastiszu być może jeszcze [...]
Złapane w sieci #110 – THE MONSTER THAT CHALLENGED THE WORLD (1957)
THE MONSTER THAT CHALLENGED THE WORLD (1957) reż. Arnold Laven Mistrz Alfred Hitchcock zwykł mawiać, że film powinien [...]
Złapane w sieci #109 – KOMANDO BEHCET (1974)
KOMANDO BEHCET (1974) reż. Yilmaz Atadeniz OK, przyznaję, że to troszkę nie fair opisywać turecki film, który widziało [...]
Złapane w sieci #108 – DON’T GO IN THE WOODS (1981)
DON’T GO IN THE WOODS (1981) reż. James Bryan Większość recenzowanych przeze mnie filmów szczerze polecam, zdarza się [...]







Nikt
Przepiękny film...nie wiem co dodać...piękne kilkanaście minut. DziękuZza miedzy #6 - 15 porad, jak zostać lepszym reżyserem?
Bardzo dobre, konkretne wskazówki. Jestem ciekawa, czy współcześnie obDubel#14 - Obróbka skrawaniem (2012)
Dziękuję za recenzję i pozdrawiam :)Rumuński Szwadron
Szczerze, dawno się tak nie ubawiłem tym absurdalnym humorem. Jedyna