Saturday, Aug. 19, 2017

Dojrzałe spojrzenia oczami dziecka – UpTo21

Autor:

|

30 września 2015

|

Dojrzałe spojrzenia oczami dziecka – UpTo21

W połowie września miałem okazję uczestniczyć w 32. edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmowego „Dozwolone do 21/UpTo21″. Nasz serwis od lat patronuje tej inicjatywie, która skupia wokół siebie kolejne pokolenia młodych filmowców i rokrocznie zaskakuje mnie nowymi spojrzeniami płynącymi z dużego ekranu.

Tym razem impreza w całości skupiała się wokół pięknych i jednocześnie tajemniczych okoliczności Lasu Bielańskiego w Warszawie. Wraz z uczestnikami miałem okazję brać udział w pokazach, które odbywały się w Podziemiach Kamedulskich. Łącznie można było zagłębić się w 8 bloków filmowych, które zostały zwieńczone uroczystą galą wręczenia nagród dla najlepszych twórców.

I tutaj bardzo miła ciekawostka. Specyfiką tego festiwalu jest fakt, że Jury to nie tylko osoby doświadczone, które zjadły zęby na kinematografii (Paweł Łęski, Aleksandra Nieśpielak i Wojciech Wójcik), ale przede wszystkim młodzi jurorzy reprezentujący 7 dzielnic Warszawy (Bielany, Mokotów, Ochota, Ursus, Wilanów, Wola, Żoliborz). Takie zestawienie pozwala uzyskać nie raz zupełnie inne spojrzenia na te same produkcje, które co roku w coraz większej ilości spływają na ten Festiwal.

Ale do Jury jeszcze wrócimy, ponieważ w tym miejscu chciałbym nawiązać do tego, co jest najbardziej niesamowite w tym festiwalu. Jak sama nazwa wskazuje, górnym ograniczeniem Festiwalu jest wiek 21 lat. Może zatem pojawić się pytanie: W jakim wieku uczestnicy zaczynają tworzyć filmu? I tutaj kryje się ciekawa rzecz.

fra

„Co roku mamy nowych uczestników i tych filmów z całego świata spływa coraz więcej. W ubiegłym roku nagrodę otrzymała 7-letnia dziewczynka. Już tak małe dzieci radzą sobie w tej chwili z filmami animowanymi, ponieważ mają dostęp do określonych narzędzi, do Internetu i osiągnięcie wiedzy potrzebnej do stworzenia takiego filmu przestaje być problemem.” – Marzena Frączak [Dyrektor Festiwalu]

Czujecie? 7-letnia dziewczynka tworzy film i zdobywa nagrodę na międzynarodowym festiwalu filmowym! Czapki z głów! Tutaj na pewno z pomocą przychodzi założenie tego festiwalu: Nie liczy się to, czym nakręcisz swój film. Może to być kamera, aparat, ale równie dobrze możesz zrobić film tabletem, czy telefonem komórkowym. Najważniejszy jest nowatorski pomysł i tematyka. Taka idea jest mi szczególnie bliska, ponieważ na warsztatach filmowych, które prowadzę często pokazuję uczestnikom różne sprzęty, ale podkreślam, że nie jest najistotniejsze to, czy korzystacie ze sprzętu za kilkaset tysięcy, czy za kilkaset złotych. Ważne jest to, jaką historię potraficie za jego pomocą opowiedzieć.

A historie prezentowane na tym festiwalu są przeróżne i niesamowicie zaskakujące. Przykładowo mogłem obejrzeć szczery dokument wnuczki na temat swojej babci, a tuż po nim zagłębiałem się w animowaną metaforę człowieka ogarniętego żądzą posiadania. Problematyka poruszana w tych filmach nie raz była tak refleksyjna, że miałem ochotę ukryć się gdzieś tam w kącie tych kamedulskich podziemi i myśleć, myśleć, myśleć o tym, czy zgadzam się z tezą postawioną przez autora, czy też nie. Często kiedy wpadałem w taką zadumę po chwili docierało do mnie, że przecież polemizuję z nastoletnim twórcą. Osobą, której nigdy nie podejrzewałbym o taką analizę otaczającego go świata!

Ale żeby nie było, że wszystkie produkcje wprawiały człowieka w zadumę, warto również podkreślić że była cała masa filmów, które potrafiły rozbawić, czy też zaintrygować samym pomysłem na wykonanie. No bo co można powiedzieć, kiedy oglądasz historię zakochanej pary, która jest wykonana w technice poklatkowej, a wszystko to co widzisz na ekranie… usypane jest z soli.

Postanowiłem zatem zapytać Przewodniczącego Federacji Niezależnych Twórców Filmowych Pana Witolda Kon, który jest inicjatorem tego festiwalu, jak z jego perspektywy na przestrzeni lat rozwija się ta inicjatywa oraz twórczość młodych filmowców.

kon„Tegoroczny festiwal był w kręgu zainteresowania kilkunastu krajów, bo z tylu otrzymaliśmy filmy i to jest bardzo pozytywne. Jeżeli chodzi o jakość tych produkcji, mogę się posłużyć wstępną opinią Jury, które twierdzi, że jest sporo filmów wartych zauważenia i podkreśla, że na pewno będzie spory problem związany z podziałem nagród. Warto jednak podkreślić, że sama twórczość jest dość powtarzalna. Każdy filmowiec musi się zmierzyć z kanonem, jaki obowiązuje przy tworzeniu obrazu filmowego i jeżeli odejdzie od tych zasad to może się ewentualnie pokusić o film eksperymentalny, natomiast te zasady są cały czas takie same. To jest tak, jak nie zbuduje się budynku, który wisi w powietrzu.”

No właśnie, ale czymże byłaby treść festiwalu bez jego formy, a ta wydaje mi się zasługuje na osobny akapit, bowiem organizacja tego wydarzenia stoi na bardzo wysokim poziomie. Generalnie całość imprezy trwała od 17 do 19 września. Każdy uczestnik oraz zaproszony gość mógł liczyć zarówno na zakwaterowanie w specjalnie wynajętym ośrodku, jak i na pełne wyżywienie. Tutaj odsłania się druga twarz festiwalu – prointegracyjny charakter imprezy. W czasie wolnym od projekcji przeplatają się drogi pasjonatów z całego świata. Słychać tutaj różne języki. Klimat wydarzenia jest taki, że w ogóle nie dziwi mnie fakt, iż co roku widzę powtarzające się twarze. Tutaj po prostu chce się wracać. Zresztą uczestnicy sami chwalili się, że podczas UpTo21 pojawiły się pomysły stworzenia kooperacyjnych filmów o charakterze międzynarodowym. Czego chcieć więcej?

Na koniec chciałbym jeszcze wrócić do idei młodzieżowego Jury, ponieważ nie mogłem sobie odmówić przyjemności zapytania o komfort oceniania prac niewiele młodszych filmowców. Z pomocą w postaci odpowiedzi na to pytanie pospieszyli mi Wiktoria Dąbrowska i Marcin Grochowski – przewodniczący jury młodzieżowego.

jur

„Jest to dosyć niezwykłe uczucie, które dużo wnosi do postrzegania innych ludzi i ich twórczości.” - Wiktoria

„To jest też ciekawe z tego powodu, że sami robimy filmy średniometrażowe i widzimy jakie błędy można popełnić, dzięki czemu sami uczymy się na błędach innych.” - Marcin

 

Postanowiłem zatem poprosić młodych jurorów o poradę dla początkującego filmowca, jak w ogóle rozpocząć przygodę z filmem?

jur„Najważniejszy jest pomysł na scenariusz, bo bez tego nie ma mowy o jakimkolwiek filmie. Jeśli już mamy scenariusz, wtedy dopiero możemy zainteresować się sprzętem i pomysłem na kadry.” - Wiktoria

„Zgadzam się z tym. Musimy też ocenić realnie nasze możliwości. Ciężko jest robić film post-apokaliptyczny, przedstawiając zombie z keczupem. Na pewno jednak trzeba tworzyć jak najwięcej własnych produkcji opartych na swoich pomysłach, ponieważ kiedy widzi się już efekt końcowy to łatwiej jest wypatrzeć popełnione błędy. warto trzymać się swojej wizji, aby później ocenić, czy była ona właściwa, czy też warto było się otworzyć na porady innych.”
- Marcin

Skoro zatem Wiktoria i Marcin w tak młodym wieku mają już za sobą film średniometrażowy, pracują nad pełnym metrażem, są jurorami, to postanowiłem ich zapytać, jak dalej widzą swoją karierę?

jur„Nie chcielibyśmy raczej iść takim głównym nurtem. Chcielibyśmy tworzyć swoje filmy, które niekoniecznie będą się wpisywać w takie sztampowe reguły filmowe, które są przyjęte od wielu lat. Zastanawiamy się, czy jest to realne.” -  Marcin

„Jeżeli to będzie możliwe, to chcielibyśmy w przyszłości przekształcić naszą telewizję szkolną w fundację artystyczną pomagającą młodym filmowcom wejść w ten filmowy świat. Ponadto myślimy nad założeniem duetu artystycznego, który zajmowałby się filmami, muzyką, czy zdjęciami. Aktualnie bierzemy udział w projekcie międzynarodowym „Skarb Domeyki”. W ramach tego kręcimy film pełnometrażowy o Ignacym Domeyce. Przez 3 tygodnie byliśmy w Chile i tam powstawały zdjęcia do tego filmu. Postprodukcja na pewno zajmie koło roku, możliwe że uda się go pokazać w Telewizji Polskiej.” - Wiktoria

 Sądzę, że właśnie te słowa o próbie ucieczki od „sztampowych reguł filmowych” są idealnym podsumowaniem idei tego Festiwalu, gdzie ścierają się ze sobą pokolenia starych wyjadaczy z przebojową młodością, która próbuje wybiec poza schematy. Ze swojej strony mam głęboką nadzieję, że festiwal będzie trwał i trwał, a ja będę miał kiedyś okazję zadać młodym twórcom pytanie, czy udało im się wyjść poza schematy, z którymi tak bardzo chcieli walczyć :).

Zdjęcia z Festiwalu dzięki uprzejmości Pana Karola Gaweł. Dzięki!

Share This Article

O autorze

Michał Kołdras

Michał Kołdras

Jestem właścicielem firmy, a zarazem serwisu Kinoamatorskie.pl. Na co dzień prowadzę warsztaty filmowe (warsztaty.kinoamatorskie.pl) i zajmuję się promocją kina niezależnego w Polsce.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Przeczytaj poprzedni wpis:
soffa
Fotoreportaż i grafika 3d w Planecie 11

Planeta 11 zaprasza do wzięcia udziału w warsztatach organizowanych przy okazji ósmej edycji SuperOrbitalnego Festiwalu Filmów Amatorskich SOFFA. Zajęcia będą...

Zamknij